Zakonnica w przebraniu

TEATR ROZRYWKI W CHORZOWIE

Premiera 10.09.2020

Zakonnica w przebraniu

  • reż. Michał Znaniecki
  • Autor sztuki: Alan Menken
  • Tłumaczenie:Jacek Mikołajczyk
  • Scenografia:Luigi Scoglio
  • Choreografia:Jarosław Staniek
  • Kierownik muzyczny:Mateusz Walach
  • Dyrygent:Joanna Ślusarczyk / Mateusz Walach
  • Współpraca choreograficzna-Katarzyna Zielonka
  • Kierownictwo wokalne-Ewa Zug
  • Kostiumy-Małgorzata Słoniowska
  • Asystent reżysera:Anna Ratajczyk
  • Asystent choreografa:Natalia Gajewska
  • Reżyseria światła, projekcje-Dariusz Albrycht
  • Producent-Estera Sławińska-Dziurosz
  • Asystent kostiumografa-Magdalena Wiluś
  • Inspicjent-Beata Jabłońska-Rakoczy
  • Sufler-Katarzyna Grad
  • Rekwizytorzy-Katarzyna Grad, Krzysztof Szreter

Obsada:

Paulina Magaj (Deloris van Cartier)
Maria Meyer (Matka przełożona)
Marta Tadla (Maria Patryk)
Anna Ratajczyk (Maria Łazarz)
Wioletta Białk (Maria Robert)
Wioletta Białk (Maria Robert)
Ewa Grysko (Marian Marcin Z Tour)
Dagmara Żuchnicka (Maria Teresa)
Tomasz Jedz (Ojciec O’hara)
Bartłomiej Kuciel (Curtis)
Hubert Waljewski (Joey)
Rafał Gajewski (Ernie)
Maciej Kulmacz (Pablo)
Piotr Brodziński (Tj)
Aleksandra Dyjas (Tina)
Joanna Możdżan (Michelle)
Magdalena Wojtacha (Kelnerka)
Marek Chudziński (Gliniarz)
Rafał Talarczyk (Sierżant Eddie)
Przemysław Witkowicz (Gracz W Bilard, Taksówkarz)
Dominik Koralewski (Drag Queen)
Andrzej Lichosyt (Reporter – Głos)
Barbara Ducka (Prostytutka / Klientka Z Baru)
oraz zespół wokalny, baletowy i orkiestra Teatru Rozrywki
Teatr Rozrywki

05.11.2020, 08:53 Wersja do druku

Razem, siostry!

„Zakonnica w przebraniu” Alana Menkena w rez. Michała Znanieckiego w Teatrze Rozrywki w Chorzowie. Pisze Paweł Kluszczyński z Nowej Siły Krytycznej.

Przebój kinowy z początku lat dziewięćdziesiątych, kojarzony przede wszystkim za sprawą charyzmatycznej Whoopi Goldberg w tytułowej roli, czyli „Zakonnica w przebraniu”, przeniesiony do teatru nie traci swojego brawurowego charakteru. Główna bohaterka, barowa piosenkarka Deloris van Cartier, wiedzie ku chwale podupadający zakon cichych (zdawałoby się) sióstr. Teatr Rozrywki w Chorzowie, jako drugi w Polsce (polską prapremierę zrealizował w 2016 roku w Poznaniu Jacek Mikołajczyk, zarazem tłumacz libretta), wystawił ten kryminalno-muzyczno-religijny musical. Powstało show na poziomie godnym West Endu.

Historia oparta jest na motywie dziewczyny gangstera, która przypadkiem była świadkiem jednego z jego morderstw, przez co sama stała się jego kolejnym celem. Chcąc ocalić życie, Deloris (Paulina Magaj) ucieka się do pomocy policji. Na komisariacie spotyka znajomego z młodości, Eddiego (Rafał Talarczyk), policjanta fajtłapę, który skrycie kocha się w niej. Sierżanta ukrywa ją w zakonie i obejmuje programem ochrony świadków koronnych. Początkowo Deloris nie potrafi odnaleźć się w świecie pełnym reguł i skrupulatnie przestrzeganych zwyczajów. Nicią porozumienia z siostrami staje się muzyka, piosenkarka zobowiązuje się pokierować klasztornym chórem, w którym do tej pory panowała dysharmonia. Współpraca okazuje się na tyle owocna, że na msze w przyklasztornym kościele zaczyna przybywać coraz więcej wiernych, nie szczędząc na tacę. Pomaga to odzyskać stabilizację finansową konwentu, ale i przyciągają uwagę byłego kochanka Deloris. Dzięki siostrzanej sile oraz wsparciu wiernego Eddiego udaje się pojmać złoczyńcę, a zakonnice w finale występują w iście hollywoodzkim show przed papieżem.

fot. Artur Wacławek

Widowisko w reżyserii Michała Znanieckiego jest bogate wizualnie, szczególnie ciekawi, bo niepokojący, są aktorzy ucharakteryzowani na bezdomnych (kostiumy: Małgorzata Słoniowska). Przed rozpoczęciem spektaklu i w przerwie chodzą wśród widzów, prosząc o pieniądze. Można się przestraszyć: czy aby na pewno są to tylko teatralne kreacje, a nie rzeczywiste osoby. Scenografia Luigi Scogliego do złudzenia przedstawia mury klasztoru, szemrane przedmieścia, nocny klub – lokalizacje płynnie się zmieniają, nie ma zbyt długich wyciemnień, co podkręca tempo akcji. Równie żywiołowe są układy choreograficzne Jarosława Stańka, wzorowe zgranie wykonawców jest nie lada wyzwaniem przy tak licznej obsadzie.

Co warte uwagi, musical skomponowany przez Alana Menkena poza otoczką czysto rozrywkową ma dziś szczególny wydźwięk w kraju pełnym protestów kobiet, które domagają się poszanowania swoich praw przez rząd. Polki wychodzą na ulice mimo pandemii, ich solidarność przypomina mi siłę wspólnoty musicalowego zgromadzenia. Moc drzemie w grupie, kobiety choć różnią się, potrafią razem zdziałać cuda. 

Alan Menken 
„Zakonnica w przebraniu”

teksty piosenek: Glenn Slater; scenariusz: Cheri Steinkellner, Bill Steinkellner

przekład: Jacek Mikołajczyk 
reżyseria: Michał Znaniecki 
Teatr Rozrywki w Chorzowie, premiera 10 września 2020 

występują: Wioletta Białk / Beata Rzeźnik, Barbara Ducka, Aleksandra Dyjas, Ewa Grysko, Paulina Magaj, Maria Meyer / Izabella Malik, Joanna Możdżan, Anna Ratajczyk, Marta Tadla, Magdalena Wojtacha, Dagmara Żuchnicka, Piotr Brodziński, Marek Chudziński, Rafał Gajewski, Tomasz Jedz, Dominik Koralewski, Bartłomiej Kuciel, Maciej Kulmacz, Rafał Talarczyk, Hubert Waljewski, Przemysław Witkowicz, Jakub Wróblewski oraz zespół wokalny, balet i orkiestra Teatru Rozrywki

Paweł Kluszczyński – rzemieślnik kultury, z wykształcenia technolog chemik, z pasji autor tekstów (recenzji, felietonów, dramatów, poezji i bajek) oraz bloga ijestemspelniony.pl. Zawodowo od zawsze związany z teatrem, zafascynowany wpływem dziedzictwa kulturowego na współczesną sztukę, ochroną środowiska oraz ograniczeniem nadmiernego zużycia wody. Finalista VII Edycji Konkursu im. Andrzeja Żurowskiego dla młodych krytyków teatralnych.

fot. Artur Wacawek

Kobieca przyjaźń na chwałę Pana

Po wielu długich miesiącach złaknieni emocji widzowie wracają do teatrów w poszukiwaniu nowych doznań.

Teatr Rozrywki rozpoczął nowy sezon z przytupem – premierą nowego musicalu w reżyserii Michała Znanieckiego. „Zakonnica w przebraniu” stanowi idealną inaugurację wznowienia działalności teatru po tak długiej przerwie. Teatr Rozrywki w Chorzowie słynie z naprawdę dobrych musicali. Czy „Zakonnicę w przebraniu” można do nich zaliczyć? Bez wątpienia! Ta wesoła, trzymająca widza w napięciu i miejscami wzruszająca sztuka jest idealnym przykładem tego, jak powinno się robić dobre musicale.

Historia faktycznie kręci się wokół tytułowej zakonnicy, która de facto wcale nią nie jest. Deloris jest piosenkarką, która przez swoją skłonność do wpadania w tarapaty, musiała zostać ukryta w klasztorze. Początkowo zupełnie nieprzekonana do cnotliwego życia w wierze i czystości, modli się, aby jak najszybciej opuścić to obce dla siebie miejsce. Po pewnym czasie odkrywa, że z siostrami zakonnymi wiele ją łączy – na przykład miłość do muzyki.

Na oczach widza w głównej bohaterce zachodzi wielka zmiana – z kobiety rozwiązłej, kochającej cekiny, przepych i kicz, staje się zrównoważoną, empatyczną i bardziej trzeźwo myślącą artystką. W końcu znajduje prawdziwe przyjaciółki – siostry, które były w stanie oddać za nią życie, pomimo faktu, że tak długo je okłamywała. Dostrzega, że kariera to nie wszystko – na nowo odkrywa przyjaźń i miłość, odcinając się zupełnie od toksycznego środowiska, w którym dotychczas żyła.

„Zakonnica w przebraniu” jest piękną opowieścią o kobiecej przyjaźni, która naprawdę wiele potrafi znieść i przetrwać. Solidarność zakonnic jest godna podziwu – ich relacje są niemalże rodzinne. Deloris dołącza do ich społeczności i mimo swojej oczywistej odmienności, zostaje bardzo ciepło przyjęta. W końcu przyznaje przed samą sobą, że „pingwinarium” stało się jej domem, a „pingwiny” – jej prawdziwą rodziną.

Oprócz naprawdę ciekawej fabuły, warto zwrócić uwagę na scenografię, muzykę, aktorów i kostiumy. Dekoracje na scenie idealnie oddawały klimat, który chciano pokazać w danej scenie. Szczególne wrażenie robiła imitacja klasztornych witraży i wrót. Grana na żywo muzyka sprawiała, że przy każdym dźwięku widza przechodził przyjemny dreszcz. Na pochwałę zasługuje perfekcyjny dobór aktorów – każdy odegrał swoją rolę w sposób absolutnie fantastyczny. Na szczególne uznanie zasługują Paulina Magaj, wcielająca się w główną bohaterkę, Maria Meyer, grającą Matkę Przełożoną oraz Rafał Talarczyk, przesympatyczny Sierżant Eddy.

„Zakonnica w przebraniu” zafundowała widzom kalejdoskop emocji – od radości, przez zaskoczenie, smutek, zwątpienie, na wzruszeniu kończąc. Ciągły ruch na scenie sprawiał, że publiczność ani na chwilę nie wynurzała się z klasztornego klimatu. Dodatkowym atutem jest częsta interakcja aktorów z widownią, polegająca na przedłużaniu sobie przestrzeni do grania aż do ostatnich rzędów na sali. Aktorzy biegali, skakali i często nawiązywali kontakt słowny i wzrokowy z publicznością. Wszystkie te działania dodawały sztuce jeszcze większego dynamizmu.

Ta historia o przyjaźni, niespełnionych marzeniach i poszukiwaniu siebie, w połączeniu z fenomenalnym poczuciem humoru, muzyką i wybitną choreografią, zmieniła się w coś niezwykłego, co ogląda się z dużą przyjemnością. Dzięki wielowątkowości, postacie automatycznie stają się wielowymiarowe – nieraz w trakcie trwania sztuki widzieliśmy zmiany zachodzące w poszczególnych bohaterach.

Jak większość musicali, „Zakonnica w przebraniu” posiada morał, a nawet kilka! Warto marzyć i dążyć do spełnienia swoich fantazji. Przyjaźń to najwspanialsza rzecz na świecie, w szczególności ta szczera i bezinteresowna. I ostatni, ale z pewnością nie najmniej ważny – każdy może zmienić się na lepsze. Wystarczy mieć wokół siebie dobrych ludzi, którzy pokażą ci drogę… Często w sposób bardzo niebezpośredni.

„Zakonnicę w przebraniu” zdecydowanie warto obejrzeć. Mimo że fabuła jest już większości znana przez popularność hollywoodzkiego filmu o tym samym tytule, teatralna wersja niesie ze sobą emocje, których nie da się przekazać przez szklany ekran. Przesłanie trafia prosto do serca, a dobry humor po obejrzeniu przezabawnej komedii pozostaje z widzem na długo.

Magdalena Świerczek
Dziennik Teatralny Katowice
12 września 2020Spektakle“Zakonnica w przebraniu” – reż. Michał Znaniecki – Teatr Rozrywki w Chorzowie

Teatr Rozrywki w Chorzowie

PortretyMichał Znaniecki